Coco

08.06.2026




Coco

Jesteś z nami już ponad piętnaście lat. Zabrałam Cię ze schroniska jako przyjaciela dla mojej córeczki- i dawałaś jej dużo miłości i radości. Uspakajałaś ją swoim mruczeniem i pieszczochami. I pokochałaś wszystkich członków rodziny. Przełknęłaś nawet moich bardzo żywych (mało powiedziane:) wnuków, dzisiaj się znimi witasz jak ze starymi kumplami. 

Ta decyzja przyszła dość nieoczekiwanie- biorąc pod uwagę że w domu był już jeden kotek. Ale kiedy spojrzałaś na mnie tymi swoimi okrągłymi oczkami z klatki, w której byłaś zamknięta- wiedziałam, że muszę Cię stamtąd zabrać. I to natychmiast.

Dałaś nam wszystkim dużo radości. Rządziłaś w domu wszystkimi kotkami (bo było ich trochę więcej w porywach...), a obce koty dostawały od Ciebie niezłe wciry- pomimo, że jesteś malutka. Pewnie warunki, w których się urodziłaś nie pozwoliły Ci urosnąć. Ale miałaś w sobie ogromną siłe- broniłaś swojej rodziny i swojego terytorium.

Chciałaś nas również żywić- ku naszej rozpaczy łowiłaś ptaszki. A pająk nie zdołał w ciszy przebiec przez pokój. Po ptaszki potrafiłaś wspinać się na wysokie drzewo, lub przedzierać się w niezłym gąszczu  krzalunów.


Warczałaś na śmieciary- bo robiły dużo hałasu, ostrzegałaś je żeby przypadkiem nie próbowały wejść do nas do domku. A po śmierci Tobisia i Lili- po prostu tęskniłaś. I miaukałaś.

Byłam zdziwiona, że przyjęłaś do domu Charliego. Był co prawda małą czarną kulką, ale i tak było to dziwne. Chyba miałaś dosyć kociej samotności. Nie powiem, że pałasz do niego szczególną miłością i wielką sympatią- bo nie raz go sprałaś i pokazałaś kto tu rządzi. Potrafiłaś nafukać na niego albo go pacać po głowie- pomimo że jest dwa razy większy niż Ty).

[pomimo mikrej postury nie chrapiesz ciszej niż mruczysz...]

Jeśli chodzi o mruczenie- nie masz sobie równych. Niektórzy porównują tę akustykę, do brzmienia warkotu silnika traktora.  Codziennie układasz mnie do snu tymi dźwiękami, przytulając się do mojej ręki i kładąc na niej swoje mięciusie łapusie, co chwila liżąc moją ręke... Nie wyobrażam sobie nocy bez Ciebie na poduszce obok mojej- a Charliego koło moich nóg.

Dlatego też od jakiegoś czasu obserwuje z ciężkim sercem, jak Twoje ciałko słabnie. Nie wskoczyłabyś już na drzewo. Nie złowiła ptaszka. Nie reagujesz już nawet na dźwięk śmieciary...Ani nie pogoniłabyś dzisiaj kota- innemu kotu. Nawet było Ci wszystko jedno, że gościliśmy kilka dni kocie moich wnuków. 

Zrozumiałam wtedy, że się po prostu starzejesz- i bycie samicą alfa w swoim domku, jest już nie dla Ciebie. Wolisz święty spokój. Ale tu ja Cię rozumiem, bo bycie samicą alfa już też jest za mną i nic tak na świecie nie cenie, jak właśnie święty spokój. Tu masz moje zrozumienie. 

Widzę, jak delikatnie układasz swoje ciałko na podusiach- pewnie bolą stawy...Tu też Cię rozumiem, bo też czasem mam ból w biedrze...


Ale nie ma mojego zrozumienia, że od kilku lat walczymy o Twoje zdrowie. O lepszą kondycje. O błysk w Twoim oku, który niestety coraz bardziej mętnieje. I wiem, że Twoje serduszko bije bardzo mocno dla nas- ale Twoje ciałko odmawia posłuszeństwa. W końcu liczysz sobie 17 lat...

I nie ma ode mnie przyzwolenia na to, że gaśniesz...Jesteś członkiem mojej rodziny. Naszej rodziny.

Obiecuje Ci (z ciężkim sercem), że kiedy dasz mi znać- to pozwole Ci odejść. Nie pozwolę Ci cierpieć, nie dam Ci robić różnych badań czy operacji. To Ci się należy od nas wszystkich- bo tak jak każde zwierzątko, dałaś nam dużo miłości i nauczyłaś pokory. Mam nadzieje, że też dostałaś od nas kochający domek i kochające serca. Od całej Twojej rodzinki. 


Dostałam dzisiaj Twoje wyniki badań krwi i wiem, że czasu mamy mniej- niż więcej. I tu już nie mam co liczyć na szczęśliwe zakończenie.

Mięciuchu, słodziuchu   milusi...

Komentarze

Blog dla kobiet 40+

Zastanawiasz się, jak zadbać o ciało i ducha po czterdziestce? Chcesz wiedzieć, jak być szczęśliwą, atrakcyjną i spełnioną kobietą, w pełni świadomą swojej wartości? Babcia z piekła rodem to jedyny w swoim rodzaju blog, który został stworzony specjalnie dla kobiet 40+ oraz wszystkich tych pań, które pragną cieszyć się życiem w każdym wieku. Znajdziesz w nim odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytań, nie tylko tych związanych z tematyką urody oraz wizerunku. Czeka tu na Ciebie mnóstwo interesujących przepisów kulinarnych, wskazówek dotyczących naturalnej pielęgnacji ciała, a także wartościowych porad z zakresu zdrowego trybu życia i dbania o siebie. Ten wyjątkowy serwis poradnikowy dla kobiet doda Ci motywacji do działania na każdy dzień, ułatwi zmianę niewłaściwych nawyków i sprawi, że na nowo spojrzysz na otaczającą Cię rzeczywistość. Dzięki niemu znajdziesz sens egzystencji i nauczysz się cieszyć codziennością, kiedy wszystkie dni wyglądają tak samo.

Babcia z piekła rodem – to miejsce dla każdej z nas!

Chcesz wprowadzić jakieś zmiany w swoim dotychczasowym życiu? Szukasz inspiracji i pozytywnej energii, które pozwolą Ci w końcu odnaleźć Twoją prawdziwą pasję? Babcia z piekła rodem to blog tworzony przez energetyczną artystkę, która doskonale wie, jak poradzić sobie z upływającym czasem, by zachować młody umysł, ciało i ducha. Jeszcze kilka lat temu kobiety po czterdziestce były praktycznie niezauważane. A przecież one też pracują, wychowują dzieci i pragną jak najlepiej czuć się w swojej własnej skórze. Jeśli Ty też tak uważasz – koniecznie dołącz do nas i bądź szczęśliwa bez względu na metrykę! Miłej lektury!

Blog lifestylowy dla kobiet